Marcin Sobiczewski – Polsko-amerykański sojusz energetyczny

Wizyta w Polsce Sekretarza Energii USA Ricka Perry zwieńczona podpisaniem Wspólnej Deklaracji Departamentu Energii USA i Ministerstwa Energii RP o wzmocnionej współpracy w zakresie bezpieczeństwa energetycznego oraz podpisanie przez PGNIG długoterminowej umowy na dostawy skroplonego gazu ziemnego z amerykańską firmą Cheniere Marketing International LLP w ubiegłym tygodniu potwierdziły amerykańsko – polski sojusz energetyczny.

 

Polska odbiorcą gazu skroplonego z USA

Podpisana umowa jest trzecią zawartą z amerykańskimi firmami. Poprzednie były jednak mniejszej skali, a ich celem nie było dostarczanie gazu na polski rynek, tylko wykorzystanie gazu do międzynarodowej działalności PGNIG. Ostatnia umowa przewiduje dostarczanie do Polski ok 0,7 mld m3 zregazyfikowanego surowca do 2022 roku, kiedy skończy się umowa na dostarczanie rosyjskiego gazu do Polski oraz ok 39 mld m3 gazu po regazyfikacji w latach 2023-2042[1]. Co istotne, zgodnie z umową odpowiedzialność za załadunek oraz transport gazu aż do Świnoujścia odpowiada strona amerykańska. Dopiero za rozładunek odpowiada PGNIG[2]. Jak to bywa często w tego typu przypadkach, informacje o dokładnej cenie surowca nie są dostępne publicznie. Według deklaracji cena gazu jest jednak ok 20-30% niższa niż cena gazu odbieranego przez Polskę w ramach kontraktu jamalskiego z Rosji oraz porównywalna do cen za jakie rosyjski gaz jest sprzedawany w większości państw Europy Zachodniej. Piotr Woźniak, prezes PGNIG powiedział na konferencji prasowej, że firma zamierza zawrzeć jeszcze dwa inne kontrakty z amerykańskimi dostawcami LNG[3].

 

Zapowiedź szerokiej współpracy w sektorze jądrowym

Choć wciąż nie podjęto ostateczniej decyzji o budowie polskiej elektrowni jądrowej, Ministerstwo Energii coraz przychylniej patrzy na tą inicjatywę. Być może przełomem będzie nawiązanie współpracy z jednym z zagranicznym partnerów, bez którego nie jesteśmy wstanie włączyć do miksu energetycznego energii jądrowej[4].  Na razie Polska nie tylko nie podjęła decyzji o budowie, ale też nie rozpisała żadnego przetargu, więc do szczegółowych ustaleń z pewnością nie doszło. Wiadomym jest jednak, że przy takich inwestycjach bardzo istotne są rozmowy kuluarowe i ustalenia, jakie zapadają przed wszczęciem formalnych procedur. Warto zwrócić uwagę na to, że w podpisanej polsko – amerykańskiej deklaracji odnośnie kwestii jądrowych pojawił się zapis o współpracy pomiędzy podmiotami przemysłowymi obu krajów w zakresie budowy elektrowni jądrowych oraz związanej z nimi infrastruktury. Pojawił się też zapis o ewentualnym wspólnym finansowaniu programów jądrowych w tych państwach[5]. Być może zapisy te są wstępem do rozmów o amerykańskich inwestycjach jądrowych w Polsce.

 

Cyberbezpieczeństwo energetyczne, czyste technologie węglowe i inne pola współpracy

W siedzibie Polskich Sieci Elektroenergetycznych w Konstancinie szefowie resortów energii Polski i USA dokonali podsumowania ćwiczenia, które miało na celu wzmocnienie naszego sektora energetycznego na ataki cyberprzestrzenne. Polscy eksperci jako pierwsi przeszli przygotowane przez amerykanów szkolenie[6]. Ćwiczenia PolEx trwały trzy dni, a wzięło w nich udział 250 osób. W ich ramach ćwiczono m.in. komunikacje oraz zachowania w sytuacjach awaryjnych[7]. Postanowiono, że współpraca w tym zakresie będzie kontynuowana – zarówno jeśli chodzi o kolejne szkolenia, jak i kwestie technologiczne i wymianę informacji[8].

W podpisanej deklaracji pojawiły się również zapisy dotyczące technologii czystego węgla, zakładające współpracę nad wdrożeniem technologii pozyskiwania i efektywnego wykorzystywania czystego węgla czy technologii wychwytywania, magazynowania i wykorzystywania dwutlenku węgla. Oprócz tego zadeklarowano współpracę w zakresie efektywności energetycznej, technologii inteligentnych sieci, ich odporności i synchronizacji oraz logistyki magazynowania i przesyłu paliw[9].

Komentarz

Wspomniane wydarzenia zdają się wypełniać postanowienia zawarte podczas rozmów prezydentów Polski i USA we wrześniu tego roku. Czy są one dla Polski korzystne? Zakładając realne podejście do tematu ciężko obecnie o lepszego partnera od USA w kwestiach energetycznych. Współpraca z Rosją jest obecnie nieopłacalna ekonomicznie i politycznie, na co wskazują nierynkowe ceny gazu dla Polski czy budowanie infrastruktury energetycznej omijającej Polskę, a w wielu aspektach wręcz niemożliwa. Z uwagi na sojusz Niemiec z Rosją w sektorze energetycznym a także próbę silnego oddziaływania Niemiec na polską politykę energetyczną, również współpraca z tym partnerem byłaby ciężka. Kierunek azjatycki (Chiny, Iran, Katar) jest ciekawy, ale w obecnej sytuacji geopolitycznej wyklucza współpracę z USA, a z powodów braku mechanizmów współpracy, technologii, kwestii infrastrukturalnych, braku wzajemnego zaufania byłby znacznie trudniejszy do realizacji. Wiele wskazuje więc na to, że współpraca z USA, choć niepozbawiona wad, takich jak nie zawsze podmiotowe traktowanie, czy uzależnienie w pewnych zakresach gospodarczych i strategicznych, jest obecnie najlepszym wyjściem.

 

Współpraca ta opiera się na razie przede wszystkim na fundamencie gazowym. Co ważne, jest ona w interesie obu państw. Stany Zjednoczone szukają rynków zbytu na swój surowiec, Polska zaś poszukuje dywersyfikacji gazu. Chodzi tu nie tylko o współpracę bezpośrednią. Oba państwa już dziś wykorzystują wzajemną współpracę do wzmacniania swojej pozycji na rynkach międzynarodowych w sektorze. USA planuję przez Polskę dostarczać swój gaz do państw Europy środkowo-wschodniej, Polska zaś już dziś reeksportuje część amerykańskiego gazu na Ukrainę oraz do Azji. Te aspekty współpracy mają się powiększać zwłaszcza po wybudowaniu Korytarza Północ-Południe oraz w ramach inicjatywy Trójmorza. Warto podkreślić, że Polska nie wychodzi z uzależnienia od rosyjskiego gazu po to, żeby się uzależnić od amerykańskiego. Równocześnie z umowami z USA, budujemy bowiem gazociąg Baltic Pipe, którym będziemy sprowadzać gaz z Norwegii oraz mamy podpisaną długoterminową umowę na dostawy gazu LNG z Kataru. Co więcej, uzyskanie suwerenności gazowej od Rosji nie powinno automatycznie oznaczać zakończenia współpracy z nią w tym sektorze, ale może otworzyć pole do negocjacji w sprawie pozyskiwania gazu od Gazpromu po cenach rynkowych, a więc znacznie niższych niż obecnie i prawdopodobnie niższych niż gaz z innych źródeł. Rosja, chcąc zarabiać na sprzedawaniu gazu Polsce, będzie bowiem w takim wypadku musiała przedstawić nam korzystną, konkurencyjną ofertę. Może to być szczególnie istotne, jeśli Polska rzeczywiście stanie się istotnym reeksporterem tego surowca.

 

Ciekawą kwestią jest również współpraca w sektorze energii jądrowej. Warto zwrócić uwagę, że zapisy jej dotyczące zajmują sporą część podpisanej deklaracji. Może to oznaczać, że polski rząd jest coraz bliższy decyzji o budowie elektrowni tego typu w Polsce i rozważana jest w tym zakresie współpraca z USA. Amerykańska firma Westinghouse jest zaangażowana w modernizację ukraińskiej elektrowni jądrowej, zapewne byłaby też zainteresowana inwestycją w Polsce. My z kolei potrzebujemy wprowadzenia energii jądrowej do miksu energetycznego w kontekście walki z emisją CO2 oraz wciąż wątpliwą opłacalnością stawiania na OZE jako podstawowe źródło energii. Warto również zwrócić uwagę, że kilka krajów naszego regionu m.in. Węgry i Bułgaria współpracuje z Rosją na zasadzie gaz + atom. Otwarcie przez nas takiej współpracy z USA może wskazać im możliwość zmiany kierunku współpracy, choć jest to kwestia 20-30 lat, kiedy skończą im się obowiązujące umowy z Rosją.

Współpraca dotyczy również innych, wspomnianych wyżej kwestii. Być może ciekawa będzie kwestia czystych technologii węglowych, których potrzebujemy, żeby móc nadal czerpać energię z tego surowca. Niewątpliwie cenna jest współpraca w zakresie cyberbezpieczeństwa energetycznego. Amerykanie mają jednych z najlepszych specjalistów w tym zakresie, a skutki ewentualnego ataku cybernetycznego na sektor energetyczny mogłyby być niewyobrażalne. Warto więc szkolić się i wdrażać nowe technologie w obronie przed cybeatakami.

 

Podsumowując wiele wskazuje na to, że współpraca energetyczna z USA jest obecnie dla Polski najlepszym wyjściem. Trzeba jednak pamiętać o kilku ważnych kwestiach. Po pierwsze, nie może ona doprowadzić do uzależnienia się od USA. Po drugie musi być opłacalna ekonomicznie (przy zastrzeżeniu, że oprócz czystej ceny trzeba wziąć pod uwagę również inne kwestie m.in. wiarygodność partnera czy wpływ na bezpieczeństwo). Po trzecie od prowadzonej od nas polityki zależy czy wyciśniemy z tej współpracy najwięcej ile jesteśmy w stanie. Współpraca ta ma potencjał bycia opłacalną dla obu stron. Warto to wykorzystać.

[1] https://www.polskieradio.pl/5/3/Artykul/2212813,Ekspert-wspolpraca-z-USA-jest-korzystna-Gaz-z-Rosji-jest-dla-nas-nienaturalnie-drogi?fbclid=IwAR0-2KCyLLkT8amrQ0KThMJtzGQf1ut9K5cgVXbLrySQ5WUqRR787OOiN8c.

[2] http://biznesalert.pl/pgnig-lng-usa/?fbclid=IwAR0a3rRuGWz4nA90FomZHLvM_6mDJq57GIrDn8LGkkNIZRPr0LqZKo-7oJk.

[3] https://www.energetyka24.com/wozniak-gaz-z-usa-o-20-30-tanszy-od-rosyjskiego?fbclid=IwAR2dBpUGEFLp2Tn4wcFvYFJK_SgHBv439bihXdB-cWkq_H0hxdstrtAveMA.

[4] https://www.gov.pl/web/energia/wzmocnienie-polsko-amerykanskiej-wspolpracy-w-zakresie-bezpieczenstwa-energetycznego.

[5] https://www.gov.pl/documents/33372/436746/Deklaracja_DOE-ME_pol.pdf/14d49caa-756f-0403-b7d2-e7de0629088c.

[6] https://www.gov.pl/web/energia/wzmocnienie-polsko-amerykanskiej-wspolpracy-w-zakresie-bezpieczenstwa-energetycznego.

[7] http://biznesalert.pl/polex-polska-i-usa-beda-regularnie-cwiczyc-obrone/?fbclid=IwAR0kpnt5AYUzP59onCwJjvsQBsfWqVYNChIhsCuNTadH3XcGFpknSrWhmng.

[8] https://www.gov.pl/documents/33372/436746/Deklaracja_DOE-ME_pol.pdf/14d49caa-756f-0403-b7d2-e7de0629088c.

[9] Tamże.