Flerianowicz: Czy kapitał ma narodowość?

Pytanie, a raczej odpowiedź na nie, dzieli środowiska liberalne i narodowe. Pierwsze z nich twierdzą, że to niemożliwe i wynika z  samej istoty kapitału, a w szczególności pieniądza; drudzy natomiast powołując się na przykłady historyczne, politykę gospodarczą państw czy działania mediów w naszym kraju udowadniają, że ta cecha jest aż nad wyraz widoczna.
Śmiem twierdzić, że oba podejścia są jak najbardziej prawidłowe.
Co więcej można cały problem ekstrapolować poza wąski zakres narodowości i odnieść się do światopoglądu, religii i innych cech, które człowiek może nadać świadomie lub nie.
Do konkluzji o pewnym relatywizmie narodowości kapitału skłoniły mnie własne rozważania, które czyniłem na potrzeby mini-wykładu dotyczącego  patriotyzmu konsumenckiego. Dotyczyły one ważnego zagadnienia różnic między własnościami subiektywnymi przedmiotu,  a obiektywnymi rozważanymi z punktu widzenia ekonomii.  W przypadku patriotyzmu konsumenckiego (lokalnego, regionalnego czy narodowego) nadajemy przedmiotom pewną subiektywną wartość poprzez istnienie faktu (własności), że posiada określone pochodzenie. Jest to cecha innego rodzaju niż cechy obiektywne, takie jak jakość produktu i wartość wyrażona ceną – cecha subiektywna. Może, ale nie musi przechodzić, tak jak wartość i jakość, wraz produktem w procesie wymiany. Z powyższych przesłanek, można wysunąć wniosek o niejednorodności własności przedmiotu (subiektywne i obiektywne), a w konsekwencji o ekonomicznej wyższości tych drugich nad pierwszymi. Reasumując, kierowanie się w decyzjach konsumenckich jedynie wartością subiektywną, a zaniedbywanie wartości obiektywnych doprowadzić może do rozregulowania mechanizmu rynkowego i  spadku jego efektywności.
Jak to się ma do narodowości i innych cech kapitału? Są one tak samo subiektywne jak wartość nadana przez podmiot przedmiotowi o określonym pochodzeniu. Jednostka, organizacja czy państwo działając w imieniu  wspólnoty narodowej może kierować kanałami przepływu kapitału sprawiając, że podmiot, potencjalnie przynajmniej,  odniesie z tego faktu korzyści. Przykładów takiego działania jest całe mnóstwo i nie ma sensu ich tu przytaczać. Pamiętać jednak należy, że w procesie wymiany kapitału cechy subiektywne mogą całkowicie stracić swoją wartość. Obiektywnie więc kapitał nie ma narodowości, subiektywnie jak najbardziej może mieć nie tylko narodowość, ale i religię, światopogląd, orientację polityczną itd. To podstawowe rozróżnienie pozwala postawić tezę z powyższego zdania i przez to usystematyzować w pewnym stopniu dyskurs o roli kapitału.
Oprócz barku rozróżnienia między subiektywnymi a obiektywnymi własnościami istnieje trudność w rozumieniu samych  obiektywnych własności kapitału. Jeśli egzemplifikacją kapitału są obiekty materialne , to cechami obiektywnymi są zaznaczone wyżej wartość wyrażona w cenie i jakość. Jeśli natomiast kapitałem będzie pieniądz, a w szczególności pieniądz fiducjarny to mamy do czynienia z obiektem niematerialnym, którego istotą jest możliwości wymiany na określone dobra. Ta cecha jest cechą przechodnia, niezależną od podmiotu go posiadającego. Można nawet powiedzieć, że im pieniądz mniej fiducjarny tym jego własności obiektywne są silniejsze.

Pewnym wynikiem takiego rozumienia kapitału, jako posiadającego i nieposiadającego pewnych cech jednocześnie, powinno być zbliżenie stanowisk liberalnych, głównie tych konserwatywnych i narodowych, które w swej istocie wywodzą się przecież ze wspólnych korzeni kontestacji konserwatyzmu, a posiadają obok wielu cech wspólnych tą jedna najważniejszą, że wspólnym wrogiem pozostaje największy nieprzyjaciel ludzkości czyli marksizm i jego późniejsze denominacje. Istnieje oczywiście masa różnic, lecz nie spychajmy przez nie liberałów w otwarte ręce lewicy,  starajmy się ich raczej pozyskać do walki w obszarach wspólnych, a takim głównie może być m.in.: wolność gospodarcza. Roman Rybarski dla przykładu określał się jako opcja liberalna w endecji, co w żaden sposób nie umniejszało jego pozycji i dorobku w całym nurcie narodowym, a wręcz przeciwnie sytuowało go w centrum myśli narodowej jako antagonistycznej do totalnej myśli propaństwowej ( państwa monopolicznego jak pisał R. Rybarski).
Ta skromna próba odpowiedzi na pytanie o subiektywizm kapitału niech będzie zaczynkiem do szerszej rozmowy między przedstawicielami obu idei.

Grzegorz Flerianowicz